5/31/2015

Pęczotto z botwinką i orzechami włoskimi

Małgorzata Rusek
Postanowiłam tym razem wykorzystać warzywo na czasie, jakim jest botwinka. Połączyłam ją z kaszą pęczak, która tym samym zaliczyła debiut na blogu, bo jeszcze przepisu z jej udziałem nie było. Pokombinowałam trochę z dodatkami i powstało bardzo fajne, kolorowe i smaczne danie. Wbrew pozorom naprawdę mało skomplikowane do przygotowania. A jako, że wszystko robi się na jednej patelni, to jest potem mało zmywania. Dodatkowo nie chce mi się gotować bulionu do dań typu risotto i kaszotto, więc używam po prostu wodę. Ale i bez tego wychodzą bardzo smaczne, więc po co się dodatkowo męczyć? 😉



Składniki:
  • cebula
  • botwina + ewentualnie buraki, gdy te przy botwinie są bardzo małe
  • kasza pęczak
  • pieprz
  • sól
  • kwasek cytrynowy i/lub cukier/ksylitol/stewia
  • olej rzepakowy
  • orzechy włoskie
  • natka pietruszki
  • ew. płatki drożdżowe

Wykonanie:
  1. Cebulę i buraki obrać, cebulę pokroić w drobną kostkę, buraki również pokroić w drobną kostkę albo zetrzeć na grubej tarce, wrzucić na patelnię, wlać trochę wody i dusić pod przykryciem przez 5 minut. Dorzucić pęczak (nie płukać - dzięki temu kasza będzie bardziej kleista), wymieszać i dalej dusić pod przykryciem, od czasu do czasu dolewając wodę i mieszając.
  2. Botwinę bardzo dokładnie umyć. Oddzielnie pokroić łodyżki i liście. Posiekać orzechy i natkę pietruszki.
  3. Gdy kasza i buraki będą już prawie miękkie (po około 15-20 minutach duszenia) dodać łodyżki, a po paru minutach liście. Dusić aż zmniejszą swoją objętość. Doprawić według własnych upodobań odrobiną soli, pieprzu, kwasku cytrynowego (albo soku z cytryny) czy cukru/ksylitolu/stewii. Można dodać płatki drożdżowe.
  4. Gotową potrawę wyłożyć na talerz, polać olejem rzepakowym i posypać natką pietruszki i orzechami.


Małgorzata Rusek / Dietetyk

Dietetyk z wykształcenia i pasji. Absolwentka SGGW w Warszawie. Kieruje się wiedzą opartą na dowodach naukowych, którą stale pogłębia zarówno samodzielnie, jak i uczestnicząc w szkoleniach i kursach. Wegetarianka i miłośniczka książek.

W przepisach często nie podaję ilości składników, chyba że jest to istotne, ponieważ są one zależne od indywidualnego zapotrzebowania.
Zalecenia odnośnie zdrowego odżywiania kieruję do zdrowych osób dorosłych o przeciętnej aktywności fizycznej. W przypadku innych osób mogą się one różnić.
Zdjęcia potraw oraz wszystkie teksty są mojego autorstwa i podlegają ochronie zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wykorzystywanie ich bez mojej zgody jest zabronione.

Copyrights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Templatelib