11/05/2014

Gulasz z dyni, soczewicy i jarmużu

Małgorzata Rusek
Przedstawiam pomysł na danie bardzo na czasie - z jesienną dynią i wracającym do łask jarmużem. Podobno w średniowieczu był bardzo popularny (wśród biednej części społeczeństwa; bogaci woleli opychać się mięsem fundując sobie różne problemy zdrowotne z podagrą na czele - o czym szerzej piszę tutaj ⇒ link). Jarmuż jest bowiem mało kłopotliwy w uprawie, jak ktoś ma własny ogródek, to szczerze polecam posiać sobie to warzywo. Tym bardziej nie rozumiem wygórowanych cen jarmużu, mam nadzieję, że to się zmieni i zachęci szersze grono konsumentów do jego kupowania, bo naprawdę warto. A wracając do gulaszu, jest pyszny, sycący, kolorowy. Ja akurat podałam go z kaszą gryczaną, która dobrze komponuje się z pozostałymi składnikami, ale można wykorzystać inne dodatki.




Składniki:
  • dynia
  • soczewica (użyłam czerwonej, ale można dać dowolną)
  • jarmuż
  • mielony imbir
  • gałka muszkatołowa
  • sól
  • kasza gryczana
  • olej rzepakowy (opcjonalnie) 


Zanim postanowiono go jeść, jarmuż był rośliną ozdobną; i nie ma się co dziwić ;)

Wykonanie:
  1. Dynię umyć, obrać, pokroić w kostkę.
  2. Soczewicę wypłukać pod bieżącą wodą, wrzucić do garnka, dolać tyle wody, żeby przykrywała soczewicę, zagotować. Po 10 minutach (w przypadku czerwonej soczewicy) dodać dynię, wymieszać i dalej gotować kolejne 10 minut. W razie potrzeby dolewać wodę.
  3. W międzyczasie ugotować kaszę gryczaną w lekko osolonej wodzie.
  4. Jarmuż dokładnie wypłukać, wyciąć grube nerwy i ogonki liściowe, pokroić na mniejsze kawałki. Dorzucić do gulaszu, wymieszać i gotować aż wszystkie składniki będą miękkie, ale nierozgotowane.
  5. Doprawić odrobiną soli, imbirem i gałką muszkatołową.
  6. Gotowy gulasz proponuję na talerzu polać olejem rzepakowym (najzdrowiej jest spożywać oleje roślinne nieprzetworzone termicznie - na zimno!).
Photo credit: gail m tang / Foter / CC BY-NC-SA

Małgorzata Rusek / Dietetyk

Dietetyk z wykształcenia i pasji. Absolwentka SGGW w Warszawie. Kieruje się wiedzą opartą na dowodach naukowych, którą stale pogłębia zarówno samodzielnie, jak i uczestnicząc w szkoleniach i kursach. Wegetarianka i miłośniczka książek.

W przepisach często nie podaję ilości składników, chyba że jest to istotne, ponieważ są one zależne od indywidualnego zapotrzebowania.
Zalecenia odnośnie zdrowego odżywiania kieruję do zdrowych osób dorosłych o przeciętnej aktywności fizycznej. W przypadku innych osób mogą się one różnić.
Zdjęcia potraw oraz wszystkie teksty są mojego autorstwa i podlegają ochronie zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wykorzystywanie ich bez mojej zgody jest zabronione.

Copyrights @ 2016, Blogger Templates Designed By Templateism | Templatelib